Drogi czytelniku…

26 stycznia 2018 TEKSTY

 

Należy ci się parę zdań wyjaśnień. Właściwie powinienem o tym napisać już kilka miesięcy temu. Dałem sobie jednak trochę czasu na poukładanie wszystkiego w głowie i odnalezienie „siebie” w nowych okolicznościach. Dziś (26 stycznia) uznałem, że nastał odpowiedni moment- chwilę po siódmych urodzinach portalu (26 grudnia) oraz w dniu swoich 26 urodzin. Wszechobecna liczba 26 może tylko nieco w tym pomogła.

Pewnie zauważyłeś, że Brand New Anthem nie wygląda tak, jak kiedyś. Tak jak przez pierwsze lata działalności. Niusy nie wyskakują na twojej tablicy równo co godzinę i nieco zmieniła się dynamika treści. Wszystko dlatego, że BNA nie jest już portalem muzycznym w dawnym kształcie. Nie jest też magazynem, jaki jeszcze kilka miesięcy temu w większym gronie planowałem stworzyć. Strona, na której właśnie się znajdujesz to teraz moje małe miejsce do dzielenia się muzycznymi fascynacjami. Nie chcę tego jednoznacznie nazywać i wrzucać do szufladki z napisem blog. Chciałbym, żeby to miejsce nadal miało w sobie coś z nieoczywistej formuły. Z jedną, dość znaczącą różnicą – wszystko co tutaj spotkasz, będzie stworzone przez jedną osobę.

W ostatnich miesiącach sporo myślałem o przeszłości i przede wszystkim przyszłości Brand New Anthem. Doszedłem do wniosku, że byłoby mi strasznie trudno się z tym pożegnać. I przede wszystkim – nie chcę tego kończyć. Stąd narodził się pomysł projektu jednoosobowego. Nadal wypełnionego po brzegi dobrą muzyką i zupełnie nowymi pomysłami. Jeden z nich już teraz możesz sprawdzić na głównej stronie.

Wytrwałeś do tego momentu tych nieco długich wyjaśnień? Będzie mi niezwykle miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej. Brand New Anthem się nie kończy, Brand New Anthem odradza się w innej formie.

Przemek Budnik, założyciel Brand New Anthem