Muzyka i sztuka na trzecich warsztatach Desperadosa

30 maja 2017 TEKSTY

Co powstanie ze spotkania przypadkowych osób i świetnych artystów? Mogłoby się początkowo wydawać, że niekontrolowany chaos. I właśnie z takimi przypuszczeniami udałem się na trzecie warsztaty organizowane przez markę Desperados, które odbyły się 20 maja w Warszawie. Na miejscu, praktycznie na przeciw siebie, stanęli, wybrani w konkursie, uczestnicy oraz MC SILK, AQUALOOP i bracia Ebert. Po kilku minutach moje wszystkie obawy uciekły w niepamięć.

Dowiedziałem się, że tego typu spotkania są eksperymentem, bo wybrane do warsztatów osoby wcześniej się nie znają. Nie wiedzą również, co będzie czekało na nich na miejscu. Tym razem organizatorzy zgotowali prawdziwą ucztę, łączącą muzykę i sztukę. Bo właśnie całość podzielona była na dwie sekcje. W pierwszej pod okiem MC SILKA, młodzi ludzie układali wersy hymnu. Druga, związana była bezpośrednio z malowaniem elementów muralu. Uczestnicy płynnie wymieniali się, aby spróbować obu atrakcji. Nie było mowy o chwili znudzenia i nieśmiałości. Bliska współpraca i świetna atmosfera powodowały, że na wierzch szybko wychodziły indywidualne talenty.

despe 1 wpis

Co jakiś czas zerkałem na powstające wielkie kolorowe flagi, które z każdą minutę prezentowały się coraz lepiej. Wyglądały jak fuzja pomysłów kilku pracujących nad nimi ludzi. Odniosłem wrażenie, że wielu uczestników właśnie przy tej pracy mogło wyrzucić z siebie wiele inspiracji i pokazać swoją osobowość. Całkiem podobnie było w grupie dowodzonej przez MC SILKA, gdzie powstawały teksty. Tam przy stole starannie pracowano nad każdym słowem. Dało się wyczuć luźną i niezobowiązująca atmosferę, ale przede wszystkim krążący w powietrzu szacunek między muzykiem i uczestnikami.

Zwieńczeniem dnia był pokaz prac i radość, że wszystko, co przed chwilą powstało, za moment będzie częścią czegoś naprawdę imponującego. Czegoś, co będzie mógł zobaczyć i sprawdzić każdy.

Przed wyjazdem długo zastanawiałem się czy warsztaty Desperadosa będą w stanie mnie jakoś zaskoczyć i jaki to w ogóle ma związek z Brand New Anthem. Dziś, z perspektywy czasu wiem, że było to świetne doświadczenie, pod przynajmniej dwoma względami. Po pierwsze chodzi o sam fakt obcowania z ciekawymi i inspirującymi ludźmi z różnych dziedzin sztuki. Ale najważniejszym okazał się jednak walor integracyjny. W czasach permanentnych podziałów, ten wyjazd pokazał mi, że współpraca jest nadal w cenie.

despe 1 22 wpis