Nowa Muzyka: Edyta Górecka

15 listopada 2016 Nowa Muzyka

Jesień potrafi zaskakiwać. Ja oczywiście najbardziej lubię te muzyczne niespodzianki. Pewnego dnia usłyszałem dwa utwory i od razu poczułem się lepiej. Bo ta muzyka potrafić ukoić do snu, bo Edyta Górecka maluje słowem tak, jak wybitny malarz dzieło swojego życia.

Wspólna muzyczna pasja, wrażliwość na sztukę, chęć tworzenia i wyrażania siebie sprawiły, że od niedawna gramy jako jeden zespół. Aktualnie jesteśmy studentami 1 i 2 roku studiów. Zainspirowani brytyjską muzyką gitarową, przestrzenią islandzkich kompozycji i lekkością akustycznych brzmień tworzymy utwory, o tekstach natchnionych literaturą, aktualnymi wydarzeniami i towarzyszącymi nam przemyśleniami. Głowy pełne pomysłów na przyszłość i muzyczne eksperymenty, które chcemy realizować, mobilizują nas do działania.

To właściwie jedyne zdania jakie możemy w tym momencie znaleźć w sieci o tym projekcie. To jednocześnie najlepszy moment na zmierzenie się z tą muzyką. Bo to ona i tylko ona wysuwa się na pierwszy plan. Chociaż ze zdjęcia i teledysku można wywnioskować, że to spotkanie z młodymi i inteligentnymi ludźmi.

W czasach muzycznych eksperymentów, wszelakiej elektroniki i wizerunkowych zabaw, pojawia się ona – niezwykle naturalna Edyta Górecka. Proste, niebanalne melodie opatula dojrzałymi tekstami i właściwie z marszu można powiedzieć, że efekt ma ogromny potencjał. Jestem bardzo ciekawy jak to wszystko brzmi i wygląda na żywo. Podobno ci młodzi muzycy swój pierwszy koncert zagrali w ogrodzie dla kilkunastu osób. Czuję, że następny ogrodowy występ nie pomieści wszystkich zainteresowanych.

Jeśli marzycie o muzyce na jesienne wieczory, która zostanie z wami przynajmniej do wiosny – dobrze trafiliście.

W tym wszystkim jest tylko jeden mały minus. Edyta Górecka zamieściła w sieci tylko dwa nagrania, a po takich zapowiedziach chciałoby się po prostu więcej.

Sierpień:

Cień: