Sonar – Pętle

25 maja 2016 Bez kategorii

Muszę się szczerze i bez bicia przyznać, że Sonar nie porwał mnie swoimi dwoma pierwszymi singlami. Do czasu pojawienia się singla Pętle formacja ta ani mi grzała ani ziębiła. Teraz nadszedł moment, kiedy muzycy zdecydowanie przykuli moją uwagę.

Pętle to bardzo przyjemnie płynący (to chyba najlepsze określenie) kawałek. Dostaniemy tutaj trochę downtempo, trochę trip-hopu i fajnych, przestrzennych melodii (w szczególności znakomity refren). Wokalnie to także najlepsza próba Leny Osińskiej. Po raz pierwszy głos komponuje się idealnie z całą resztą, bez żadnych zgrzytów i zbędnej nudy. Co za tym idzie, także tekst autorstwa Mateusza Holaka jest najmniej pretensjonalny (świetne wersy – ‚w pętle siebie zapętlam, odpalam siebie jak epizod od nowa, (…) jak najlepszy sezon od nowa’ czy ‚(…) chciałoby się cofać czas, odtwarzać jakby pierwszy raz, przewijać jak spodnie przed praniem, najlepsze momenty przed przebarwianiem’) . Prostota oraz dobrze dobrane środki stylistyczne powodują, że Pętli słucha się z bardzo, bardzo dużą przyjemnością. Przy okazji nie mogę nie wspomnieć o znakomitej perkusji w tym kawałku. To, co robi tutaj Rafał Dutkiewicz to prawdziwe mistrzostwo, jazzowa precyzja i nienaganna lekkość jednocześnie. Solówka okraszona klimatycznym smyczkową partią (w okolicach 3:16, w zasadzie do samego końca) to swoista ‚wisienka na torcie’ tegoż utworu.

Przypomnijmy, że poprzednie single Sonar to Vaga oraz Między Wierszami.