Spring Break: koncerty, które chcę zobaczyć

09 kwietnia 2018 TEKSTY

Wielkimi krokami zbliża się kolejna edycja festiwalu Spring Break. W Poznaniu ponownie pojawią się ci, którzy dopiero zaczynają pisać swoje muzyczne CV. Wystąpią oczywiście też gwiazdy, ale dużych nazw staram się nie włączać w swoje plany. O nich więc dowiecie się pewnie z plakatów. Skupiając się tylko na tym, co świeże i nowe chciałbym wam opowiedzieć o mojej najważniejszej ósemce tegorocznej odsłony. Spring Break odbędzie się w dniach 19-21 kwietnia.

1. MAVI PHOENIX (AUSTRIA)

O tej dziewczynie pisałem kilka tygodni temu, jeszcze zanim została ogłoszona na festiwalu. Nie będę więc ukrywał radości, że tak szybko MAVI PHOENIX przyjedzie do Polski. Przyjedzie w ciekawym dla siebie momencie – być może chwilę przed prawdziwym wybuchem popularności. Warto wspomnieć, że ta artystka w tym roku zagra też między innymi na festiwalach Primavera Sound, The Great Escape czy Melt w Niemczech. Jeśli lubicie fuzję elektroniki, popu, rapu i świeżego R&B, to ta propozycja jest właśnie dla was.

2. ADAM NAAS (FRANCJA)

To druga postać w programie festiwalu, która jest właściwie gotowa na wielką międzynarodową karierę. ADAM NAAS ma wszystko – oryginalny głos, świetne piosenki i sceniczną charyzmę. Artysta nie poszedł jednak w mdły pop i swoje kompozycja okrasza romantycznym soulem. Efekt jest znakomity i wydaje mi się, że takie kompozycje jak Fading Away czy Strange Love mogą u wielu wywołać ciarki na plecach.

3. NATALIA MOSKAL

Bardzo długo nie mogłem przekonać się do muzyki tej dziewczyny. Odstraszała mnie ciągnąca się niekonsekwencja i szukanie „siebie”. Przyznam szczerze – przez to nie odpaliłem nawet jej płyty kilka miesięcy temu. Teraz żałuję, bo to kawał dobrego popu, który cieszy i wprowadza sporo świeżości. Better ManMidnight już dawno powinny śmigać we wszystkich rozgłośniach radiowych, bo to obecnie najciekawsza N a t a l i a tworząca w naszym kraju. Przeczuwam całkiem dobrą zabawę.

4. INA WEST

W 2015 roku występowała na Spring Breaku z projektem Cosovel, tym razem przyjeżdża z bardziej osobistym wydaniem i moim zdaniem (podobnie jak wtedy) nie można obok tego koncertu przejść obojętnie. Na artystów szalonych i bezkompromisowych zawsze warto zwracać szczególną uwagę, bo właśnie oni są w stanie przekraczać najwięcej muzycznych barier. Czuję, że INA WEST ma tu i teraz konkretny plan na siebie i ja tego planu jestem okropnie ciekawy.

5. LEA SANTEE (AUSTRIA)

Delikatna elektronika połączona z subtelnym głosem  – tak w największym skrócie można opisać drugą propozycję z Austrii. Nazywają się LEA SANTEE i właściwie z marszu hipnotyzują swoją muzyką. Chociaż tego typu dźwiękom można bardzo szybko zarzucić powtarzalność, bo skojarzenia z BANKS nasuwają się właściwie same, to gdy dodamy do tego ciekawe kompozycje, artyści z Wiednia wypadają całkiem nieźle.

6. OFELIA

W tym roku ukaże się jej debiutancki album i być może będzie to jedna z najgłośniejszych premier w Polsce. Bo tej artystce nie można zarzucić braku talentu i charyzmy. Opublikowane do tej pory kompozycje cechuje przede wszystkim wielka wrażliwość. Przy okazji wszystko szybko wpada w ucho. Czy brzmi to jak recepta na spektakularny sukces? Podejrzewam, że Ofelia idzie w bardzo dobrym kierunku.

7. TĘSKNO

Na festiwalach bywa  głośno i dynamicznie, dlatego co jakiś czas warto zrobić sobie krótką przerwę. A najlepiej taką przerwę dokładnie zaplanować i spędzić w wyjątkowym towarzystwie. To wszystko zapewni wam Tęskno – Hania Raniszewska oraz Joanna Longić. Ten koncert może być piękną podróżą do zupełnie innego świata. Świata pełnego spokoju i intymności. Myślę, że po ich krótkim występie pozostanie w nas sporo niedosytu i oczekiwania na debiutancki album. Ten najpewniej ukaże się jeszcze w tym roku.

8. ALA \ ZASTARY

Pewnie już to słyszeliście i tylko się powtórzę – naprawdę tak mógłby brzmieć i wyglądać polski pop. Ala i Kuba powinni być na okładkach popularnych gazet i zarabiać miliony monet. Kręciliby wtedy teledyski w Nowym Jorku i Londynie i czuję, że nie byłoby w tym ani grama kiczu. Bo to artyści, którzy mają za sobą kilka muzycznych lekcji. Do tej pory opublikowali dwa single, dlatego koncert na Spring Breaku będzie świetną okazją na poznanie pozostałych propozycji.


Oczywiście to tylko część moich festiwalowych planów – najważniejsza ósemka. Oprócz nich chciałbym sprawdzić i polecić wam jeszcze kilka innych projektów. Co z tego uda mi się zobaczyć? Okaże się oczywiście na miejscu. A na co wy czekacie? Kogo powinienem dopisać do swojej listy?

 

STEFAN WESOŁOWSKI
FFRANCIS
NANOOK OF THE NORTH
SORJA MORJA
FLOSON
TROPIKI
HYMMJ
BOWRAIN
ALICE MERTON
GLINTSHAKE
ŻAL
LASY
MOLK
GIORGIO FAZER
KRAKÓW LOVES ADANA
MANIUCHA I KSAWERY
BERGFILM